"Człowiek jest szczęśliwy, jak ma się do kogo przytulić."

     Przyszła niedziela, czas uporać się z zdecydowanie zbyt dużą ilością zadań domowych, notatek na sprawdziany i tak dalej. Szybko poszło z matmą, polskim i kilkoma mniejszymi zadaniami. Notatki na test z wos-u odkładam (już od piątku) "na później", bo przecież to dopiero w środę... (będę się tak oszukiwać do wtorku, potem zacznie się szaleństwo). Zaglądam do zeszytu od angielskiego i ze smutkiem stwierdzam, że będzie trzeba się trochę bardziej namęczyć (czytaj: nie będę mogła bezkarnie oglądać seriali cały wieczór). "Napisz esej - zalety i wady bycia singlem". Siedzę i myślę, co w niedziele jest utrudnione, ale bardzo się staram, przysięgam. Serio są jakieś plusy?
     Ok, pewnie każdego kto jest w związku wkurza ta druga osoba. Codziennie. No dobra, tak szczerze, jakieś dwadzieścia dwa tysiące razy dziennie. Denerwuje cię, bo nie odpisał na "super ważnego" smsa. Irytuje cię jej ciągłe spóźnianie się i ogólne nierozgarnięcie. Przejmujesz się kiedy nie jest tak bardzo uroczy jakbyś sobie w danym momencie życzyła. Złościsz się kiedy twoja dziewczyna kolejny raz marudzi jaka to jest gruba i brzydka. Ale i tak nikt mi nie wmówi, że takie wkurzanie siebie nawzajem jest gorsze niż brak związku. To jest nawet całkiem... urocze. Jeśli mnie spytacie. 
     I nie, nie przekonują mnie hasła typu "związek ogranicza", "lubię wolność która towarzyszy byciu singlem", "chcę się rozwijać i mieć mnóstwo czasu na moje pasje" i tym podobne. Niby-szczęśliwi single, wmawiajcie sobie tak dalej. Ale wiecie, jakie spełnianie marzeń jest fantastyczne razem? Jak niesamowicie się patrzy, gdy ktoś, kogo kochasz, spełnia swoje marzenie? A jeśli kogoś jeszcze nie przekonałam, że związki naprawdę są super, zarzucę tylko jednym z moich ulubionych cytatów i już lecę się uczyć, naprawdę! (nie wiem co robi raper obok poetów i pisarzy, ale jak mądrze gada, to niech mu będzie):
"To taki sam przypadek jak bycie singlem, klepanie się nawzajem po plecach i utwierdzanie się w tym, jak fajnie jest być samemu. Gówno prawda. Człowiek jest szczęśliwy, jak się ma do kogo przytulić. Jak jest ktoś, z kim może szczerze porozmawiać przed zaśnięciem." - Sokół
   


Sprawdź także:

3 komentarze :

Obsługiwane przez usługę Blogger.