Nie zasnę, bo na stópkach mam skarpetki

     Śpisz tylko po lewej stronie łóżka? Zawsze musisz mieć zamknięte drzwi do pokoju? Nie możesz wyjść z domu bez ukochanej bransoletki? Maraton przebiegniesz, ale tylko w "szczęśliwych butach"? Gratulacje, masz swoją mini-fobię!
     To dziwne, jak wielu ludzi uzależnia swoje życie od takich głupot. Dobra, może nie całe życie, ale swój poziom zadowolenia czy dobrego samopoczucia. Na przykład, cały dzień będę chodzić naburmuszona, a mojego chłopaka będzie boleć głowa, jeśli rano... nie umyjemy włosów. Mimo, że przecież nie są brudne i chyba nikt normalny nie zwróciłby na to uwagi. Kolejna sprawa? Nie będę się dobrze czuć, jeśli nie mam wszystkiego zaplanowanego. Nieważne czy to wyjście do kina, czy podróż dookoła świata. Muszę mieć zaplanowane o której wyjdę z domu, jak tam dojadę, jaki bilet kupię, jak się ubiorę... Każda rzecz musi być ułożona, zanotowana, przemyślana... No po prostu wszystko. A spróbuj mi zburzyć te plany, zepsuć porządek... Totalna panika i frustracja. Wiadomo, są ludzie, którzy mają prawdziwe fobie, wiecie, coś jak klaustrofobia czy arachnofobia. I to jest nawet zrozumiałe. Ale kurka, jak można nie móc zasnąć, bo mamy ubrane skarpetki?
     Jeszcze inna sprawa to przesądy. No tego to już nawet ja, aka nie-zasnę-jak-mam-uchylone-drzwi-od-szafy, nigdy nie zrozumiem! Już pomijając wszelkie, mam wrażenie, głęboko zakorzenione w kulturze zabobony typu unikanie Bogu ducha winnego czarnego kotka, czy rozstawionej drabiny. Hitem w tej kwestii jest zachowanie mojego chłopaka. Od kilku dni mi marudzi, ale też zachwyca się, jaka ta liga angielska ciekawa, jak trzyma kciuki za ten swój Liverpool... No to zapraszam go do siebie, co by nie musiał się męczyć z transmisją internetową, a on tak jakby trochę się speszył, mówi "nie, nie...". Zaskoczona pytam o co chodzi, no bo co, nie odpowiada śwince moje towarzystwo? Nie tym razem! Otóż, moi drodzy, Jasiu musi obejrzeć mecz z tatą, bo inaczej drużyna przegra. Ale oprócz tego, muszą mieć na sobie koszulki i szaliki The Reds. Szaleństwo! No ale skoro w to wierzy (i to się sprawdza)...
     Ale nie martwcie się, podobno Dickens spał i pracował z dokładnością... kompasu. Bo przecież to takie logiczne, żeby zawsze być zwróconym w kierunku północy! Ale czy w ogóle możemy zrozumieć czyjąś fobię? Swoją jasne, przecież to takie normalne, że najpierw piję mleko, a później jem płatki. A Ty? Ty serio nie możesz zasnąć, kiedy pościel dotyka Twoich palców od stóp? Dziwne! A może wyjątkowe...? A czy nie wszyscy chcemy się choć troszkę wyróżniać, choćby przez taką malutką, głupiutką rzecz?


Sprawdź także:

1 komentarz :

  1. Ja też nie zasnę z uchylonymi drzwiami od szafy :) I nie wyjdę z domu bez moich bransoletek z muliny, które zrobił mi chłopak. Czyli nie jestem oryginalna :(

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.