5 czynności, które pomogą Ci poczuć świąteczny nastrój

    Został niecały tydzień do Świąt, więc już oficjalnie mogę unosić się nad ziemią w moim świątecznym swetrze. Gdybyście nie jakimś cudem nie czuli nadchodzących świąt (co dla mnie jest niepojęte, bo ja chodzę podekscytowana od pierwszego dnia grudnia), przedstawiam Wam listę rzeczy, które mogą Wam pomóc. Możecie je nazwać banalnymi, ale kurka, kto nie lubi tego robić przed Świętami?

1. Jedz mandarynki.


Prawdopodobnie pierwszy z objawów zbliżających się świąt. Śniegu jeszcze nie ma, w kalendarzu pewnie dopiero końcówka listopada - a ludzie już szamią mandarynki, przynoszą je do szkoły i tylko Cię wkurzają ich zapachem (o ile jesteś tym pechowym przypałem, który ich nie ma i z którym nikt się nie podzieli). Jem je tonami i mam nadzieję, że mają jakiś zbawienny wpływ na włosy, paznokcie i mózg, to może coś mi jeszcze pomoże!


2. Poszukaj superprezentów.


Nie wiem jak Wy, ale ja już w październiku mam ogólny zarys prezentów. Albo i wcześniej. Po prostu uwielbiam obdarowywać innych (jeśli tylko mam super pomysł, z którego wiem, że dana osoba będzie zadowolona). Sam proces szukania, jeśli brak jakiejś idei, jest dość nużący, ale kiedy wreszcie, eureka, znajdziemy coś idealnego - to już sama przyjemność, pozostaje nam już tylko je jakoś ładnie zapakować (w czym zawsze pomaga mi Mamcia, bo ja jestem tragiczna we wszelkich czynnościach zawierających klej i nożyczki). A potem tylko odpakować, to co sami dostaniemy. Same korzyści.


3. Upiecz pierniki. 


Tutaj muszę zacząć anegdotką - od kilku lat pieczemy (i dekorujemy) pierniczki wspólnie z Wojtkowiaczką (nawet w sierpniu, bo przecież to takie logiczne piec pierniki latem). Zawsze, ale to zawsze, spalimy pierwszą blachę. Nieważne, że robimy wszystko zgodnie z przepisem, pilnujemy ich bardziej niż mój chłopak swojego ukochanego komputera, obserwujemy je uważnie... I wtedy, wtedy gdy na sekundkę się od nich odwrócimy, one, bam, spalają się i wyglądają równie apetycznie co węgiel. W tym roku, po raz pierwszy pełen sukces - pierwsza blacha wyszła idealna, tak każda następna! Ozdabianie ich też wyszło super, w czym, jak się okazuje, Wojtkowiaczka jest prawdziwą specjalistką (i zawstydza nawet moje reniferki ze słodkimi ogonkami z lukru). Aż żal je jeść!


4. Udekoruj... wszystko.


Dekorowanie zostawiam sobie dopiero na drugą połowę grudnia - mimo całej miłości jaką darzę Święta, nie będę kretynem, który choinkę kupuje zaraz po 1. listopada. Co to to nie! Ale gdy wreszcie przyjdzie ten czas, mogę się artystycznie wyżyć na swoim pokoju - kupić małą choinkę, która będzie zdobić parapet (zamiast kompletnie wyschniętego kwiatka, ogrodnikiem to ja nie zostanę), obwiesić pokój lampkami (co jest supertrudne, biorąc pod uwagę, że nie mam łóżka rodem z tumblra ani pięknych okien z widokiem na góry; za to mam swojego własnego Jaśka, który potrafi coś wymyślić!) i położyć pierniki na stoliku obok (by móc je szamać - w końcu co sobie schudnę, to sobie przytyję). No i nie można zapomnieć o "dekorowaniu" siebie - świąteczny sweter to must-have każdego świątecznego dziwaka (jak ja). Jak dorzucicie do tego urocze kolczyki-gwiazdorki to naprawdę, możemy się zaprzyjaźnić.



5. Spędzaj miło czas (z Bubblem w tle)


Biorąc pod uwagę, że wierzę jedynie w Latającego Potwora Spaghetti, Święta nie łączą się w moim przypadku z Bogiem, narodzinami Jezusa i tak dalej. Wydaje mi się, że, dla niektórych w tym dla mnie, stały się tradycją zakorzenioną, nie tylko chrześcijańskiej, ale w polskiej kulturze. Stąd, dla mnie najważniejsze jest, by spędzić fajnie czas z najbliższymi, obdarowując się przy okazji prezentami i szamiąc pierogi. Mieć kilka wolnych dni, w których mogę poleżeć do góry brzuchem z Jasiem, zaprosić na noc Wojtkowiaczkę, słuchać świątecznej płyty Bubble i po prostu odpoczywać (w świetle lampek, żeby było jeszcze bardziej świątecznie). Najlepsze, co możecie dla siebie zrobić w Święta to po prostu przestać się stresować (szczególnie takimi głupotami jak: "czy na pewno nie przytyję jedząc kolejnego pieroga") i cieszyć się, krótkim bo krótkim, dniem.




Sprawdź także:

2 komentarze :

  1. Cudowne zdjęcia!
    Masz talent, do pisania również, bierz się za poradniki ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.