Have yourself a merry little christmas!

     Hej, hej! Chociaż prawdopodobnie "ho, ho" byłoby bardziej na czasie. Nieważne! Dziś zapraszam na dawkę świątecznych zdjęć, których napstrykałam już prawdopodobnie z milion. Mam nadzieję, że się spodobają i sprawią, że będziecie jeszcze bardziej niecierpliwie zacierać łapkami na myśl o jutrzejszej Wigilii (i jedzonku, i prezentach!). 

    W te Święta, podobnie jak w poprzednie, razem z Mamką postanowiłyśmy wesprzeć akcję TVN "Podaruj misia". Dzielna Beti "podróżowała" do nas w poniższej paczce, a teraz, razem z zeszłorocznym (ale tak samo uroczym) Antkiem, siedzi sobie na fotelu i ozdabia mój pokój swoim słodkim pyszczkiem. Jak ja jej zazdroszczę tej spódniczki!



    Świąteczne jedzonko przygotowywane z Wojtkowiaczką - uprzejmie donoszę, że jesteśmy już nie tylko mistrzyniami w pieczeniu pierników, ale także w lepieniu pierogów. Om nom nom.




    Co z tego, że w sumie jest ciepło - jest grudzień, więc będę nosić grube świąteczne skarpety!


    Pierwszy prezent gwiazdkowy w tym roku - po takim opakowaniu, zawartość staje się drugorzędna (ale świąteczne skarpetki, które dostałam, były jakby nie patrzeć pierwszorzędne, dzięki Ziółkoska!) 


     A odnośnie pakowania prezentów - tak jak już pisałam, to trzecia po kupowaniu upominków i pierogach najlepsza rzecz w Święta! Co prawda zawsze robi to moja Mamcia, bo ja jestem prawdziwym ciołkiem w takich sprawach, ale i tak jest super. W tym roku zajęłam się wypisywaniem kartek, co wychodzi mi zdecydowanie lepiej. 




       Od trzech lat mamy z Jaśkiem własną tradycję - naszą Wigilię obchodzimy 22. grudnia. Wtedy to pijemy ugotowany przeze mnie barszcz (z paczki oczywiście, bo jestem prawie-perfekcyjną panią domu), ulepione pierogi (tym razem nie z paczki, punkt dla mnie!), paluszki rybne zamiast karpia (ości, fuj) i duużo pierniczków. No i wręczamy sobie prezenty. To zdecydowanie jeden z moich ulubionych dni w całym roku!



      Zostawiam Was z jeszcze kilkoma świątecznymi migawkami, no i życzeniami: przede wszystkim spokojnych Świąt, pełnych dobrego jedzonka i wymarzonych prezentów, spędzonych w gronie najbliższych. No i żebyście w tym całym okołoświątecznym szale, mimo wszystko nie dali się zwariować i po prostu spędzili miło czas - jakkolwiek tylko macie ochotę. Wesołych! 






Sprawdź także:

Brak komentarzy :

Obsługiwane przez usługę Blogger.