Podróżnicze inspiracje - Czarnogóra

Nie macie dużo kaski, ale chcecie zwiedzić trochę świata w te wakacje? Zapraszam do Czarnogóry!

     Chociaż jeszcze nie postawiłam stopy na włoskiej ziemi (jeszcze osiemnaście dni!), już planuję kolejne podróże - typowe! Na wakacje 2015 szukałam czegoś nad morzem śródziemnym - chciałam ciepła (o co raczej nietrudno), wąskich uliczek i klimatycznych miejsc (też łatwe) oraz żeby było tanio (i tu pojawia się problem). Pierwszym pomysłem były, oczywista, Włochy. Niestety są stosunkowo drogie, nawet po moim skrzętnym zaplanowaniu. Kluczyłam gdzieś pomiędzy Kretą, Sycylią, Chorwacją ale nic do końca mnie nie przekonywało. Wtedy napisałam, marudząc oczywiście, do Heidi, mojej ulubionej Wrocławianki. Ta, bez chwili zastanowienia odparła "Czarnogóra!". Najpierw się wahałam, ale kiedy właśnie ten kraj znalazłam w hitach podróżniczych Travelera na rok 2015, wzięłam się za planowanie!

      Najpierw, standardowo, znalazłam najciekawsze miasta w tym małym kraju - no właśnie, jego plusem, poza naprawdę niskimi kosztami, jest wielkość. Większość ciekawych miast znajduje się nad morzem, a odległość między nimi wynosi około godziny lub dwóch (tak przynajmniej twierdzo internety). Największym "problemem" w moim planowaniu stało się dotarcie do Durmitoru - niesamowitego, górzystego parku. Dziś chciałabym podzielić się z Wami najciekawszymi miejscami, które znalazłam w Czarnogórze - może to będzie Wasz wakacyjny wybór? 


Wszystkie zamieszczone informacje, ceny, miejsca itd. są jedynie orientacyjne - mam nadzieję, ze w niedalekiej przyszłości odpowiem Wam jak rzeczy mają się w rzeczywistości! 


1. Stary Bar 

Pierwszym miejscem na czarnogórskiej liście "must-see", jest mała miejscowość Bar, leżąca nad morzem. Fantastyczne ruiny i błękitne morze naprawdę zachęcają, by tam pojechać! W okolicy znajduje się również Skadarsko Jezoro, które wydaje się być niesamowite! 






2. Kotor

Kolejne urokliwe miasto nad morzem - znów wąskie uliczki (które uwielbiam) i klimatyczne stare miasto. Większość miasteczek, które przeglądałam, wyglądają bardzo podobnie - ale to Kotor urzekł mnie najbardziej! Podoba mi się jego położenie - wspominałam, że uwielbiam połączenie góry + jezioro/morze? Oprócz tego niedaleki Park Narodowy Lovcen kusi widokami. 





3. Kanion rzeki Tary

Bez zbędnego rozpisywania się, niech przemówią zdjęcia: 


Zdjęcie pochodzi z bloga DUŻE PODRÓŻE, którego serdecznie wszystkim polecam - niesamowite zdjęcia i ciekawe opisy. A Autorce okropnie zazdroszczę tylu podróży! 


4. Perast

Iii ostatnie urokliwe miasteczko na dzisiejszej liście. Mi skojarzyło się z jeziorem Como we Włoszech - prawie identyczne widoki, ale brak Georga Clooney'a zdecydowanie zbija cenę. 





5. Durmitor

Teraz trochę zmieniamy klimat - góry! W Czarnogórze chyba najbardziej (poza cenami!) podoba mi się, że tak blisko tutaj z morza w góry, że jest to kraj, w którym jest wszystko - pięknie widoki rodem z włoskich jezior, klimatyczne uliczki jak nad Lazurowym Wybrzeżem i zachwycające niczym Alpy góry. Idealna synteza!

wszystkie zdjęcia pochodzą z bloga DUŻE PODRÓŻE




     Widoki Was przekonały? A wiecie co jest jeszcze lepsze? Że za tygodniowy wyjazd w Czarnogórze zapłacimy około 900 złotych - w tym przeloty, przejazdy między miastami, hotele, a także jedzenie! Czarnogóra jest świetną alternatywą dla Chorwacji, która staje się coraz popularniejsza, a co za tym idzie - droższa. To co, w tym roku uderzamy na Bałkany? 


Sprawdź także:

2 komentarze :

  1. Kotor bardzo przyjemny. Ja polecam jeszcze od siebie Herceg Novi. No i Sveti Stefan koniecznie. Najbardziej turystyczna (pod względem zagospodarowania) jest Budva, która wyłączając kiczowate atrakcje sama w sobie też jest całkiem przyjemna. No i w Budvie jedliśmy najlepszą kolację z muszlami na czele. W ogóle owoce morza w Montenegro są przednie (to tam nauczyłam się jeść krewetki), no i tanie. ;-) Poza tym pod względem kulinarnym raczej marnie, do poziomu Włoch się nawet nie zbliża ;-)
    My mieszkaliśmy w Sutomore - małe, turystyczne pod kątem lokalnym, raczej nieciekawe, ale za to tanie miasteczko, które było całkiem dobrą bazą wypadową do innych miejscowości i plaż. Odległości są tam raczej małe, ale jedna droga wzdłuż wybrzeża sprawia, że jedzie się też odpowiednio wolno...
    Ja ze swojej strony polecam ten kierunek podróży. W ostatnie wakacje utknęliśmy spontanicznie na południu Sardynii (która ponoć jest najmniej reprezentacyjną częścią wyspy, ale o tym wtedy nie wiedzieliśmy) i będąc tam tęskniłam za Czarnogórą właśnie... :-)

    ~green

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za rady! Jeśli uda mi się w ogóle złapać jakieś tanie bilety do Czarnogóry i tam pojechać, na pewno skorzystam z pomysłów :)
      A co do porównania Włochy-Czarnogóra - myślę, że pewnie Czarnogóra się nie umywa do moich, ukochanych przecież Włoch, ale chyba jest dobrą (i tańszą) alternatywą :) Ale to się wypowiem, jak zobaczę!

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.