W życiu chodzi tylko o priorytety

Dlaczego przejmujesz się czymś, co jest kompletnie bez znaczenia?



     Dobre dziesięć lat temu chodziłam na zajęcia szumnie zwane "Mądre dziecko". Nie wiem, czy dzięki nim jestem dziś chociaż trochę mądrzejsza (i don't think so), ale i tak było fajnie - oglądaliśmy bakterie pod mikroskopem i kręciliśmy jakieś śmieszne filmiki, na których śpiewałyśmy Pussycatdolls (don't cha wish your girlfriend was hot like me?). Hasztag fan. Ale, już tak bardziej serio, jedną z lekcji zapamiętałam dobrze. I myślę, że dopiero niedawno zdałam sobie sprawę, jak ważna ona była. 

       Na jedne zajęcia prowadząca przyniosła słoik, trochę kamieni (dużych i małych) oraz piasek. W oczach ośmio- czy dziewięcioletniej dziewczynki, którą wtedy byłam, wydawało się to kompletnie bez sensu. Najpierw kobieta zaczęła wsypywać po kolei piasek, mniejsze i większe kamienie. Oczywista, kiedy wsypała do połowy piasku, a później dopełniła kamyczkami, duże kamienie już się prawie nie zmieściły. Następnie, bez żadnego komentarza, wysypała wszystko, a następnie nasypała to samo, ale w odwrotnej kolejności. Teraz w słoiku zmieściło się dużo największych kamieni, ale znalazło się też miejsce na te mniejsze i piasek. Dopiero po drugim napełnieniu, prowadząca wyjaśniła nam, co symbolizują kamienie: te największe z nich to Twoje priorytety - spełnianie pasji? rodzina? miłość?; te mniejsze to sprawy mniej istotne, a piasek to te, które powinny nas obchodzić w ostatniej kolejności. Musimy tak gospodarować swój czas (miejsce w słoiku), by znaleźć go na nasze priorytety (duże kamienie). Jeśli tak zrobimy, zawsze znajdzie się też miejsce na sprawy mniej ważne i te prawie nieważne.

       Dlatego zastanów się: czym są Twoje "duże kamienie"? Co jest dla Ciebie najważniejsze w życiu? Już? Masz? To pierwsza rzecz, która przyszła Ci na myśl! Zacznij ją realizować. Nie od jutra, od dziś, od teraz. Spraw, żeby stało się to Twoim priorytetem. I olej wszystko inne. As simple as that.

     Ale metaforyczne "miejsce w słoiku" to nie tylko Twój czas. To także Twoje pieniądze, które możesz przeznaczyć na cokolwiek zechcesz. Dlaczego więc często wydajesz je na zupełnie niepotrzebne pierdoły? Zamiast kupić coś porządnego, wydajesz hajs na głupoty. Tak samo z czasem - zamiast poświęcić większą ilość czasu na coś konkretnego, rozdrabniasz się na mniejsze sprawy. 

     Powinnyśmy przestać mówić: "zazdroszczę Ci, że podróżujesz, ja nie mam na to kasy" albo "fajnie, że bierzesz udział w tylu super zajęciach, ja nie mam na to czasu". Masz, masz pieniądze i masz czas. I codziennie podejmujesz decyzje, na co je wydajesz. To Twoja decyzja, że zamiast odkładać na wymarzoną podróż, kupujesz sobie kolejny ciuch. To Twoja decyzja, że zamiast iść na wystawę, siedzisz w domu i wgapiasz się w telewizor. Ale gdyby to było takie łatwe! Czasem w natłoku zadań nie wybieramy między zwykłym lenistwem, ale między faktyczną pracą, którą mamy do zrobienia. Ale czy to, że nie zdasz jednego sprawdzianu z matmy (chyba że oceny są Twoim priorytetem, też spoko) jest tak samo istotne, jak to, że przegapisz ciekawą wystawę? 

     Trzeba umieć olać niektóre rzeczy, żeby zająć się tym, co naprawdę Ciebie interesuje. By rozwijać siebie, a nie ślepo podążać tam, gdzie każą ci inni. Jeśli jeszcze nie wiesz, co Cię kręci - spróbuj to odnaleźć. Poznaj siebie, znajdź coś, w czym jesteś dobry i poświęć swój czas, by być w tym najlepszym. Olej to, że dostałeś kolejną pałę z przedmiotu, który nigdy ci się nie przyda w życiu, olej to że ktoś rzuca Ci kłody pod nogi, olej to, że ludzie w Ciebie nie wierzą, olej to że... Olej wszystko, co przeszkadza Ci w osiągnięciu Twojego celu. As simple as that.


Sprawdź także:

Brak komentarzy :

Obsługiwane przez usługę Blogger.