Spoiler: w tym wpisie nie ma pięknych zdjęć złotego zachodu. Przegryw. 

Czy w Mostarze jest co robić, kiedy już obejrzy się Stari Most ze wszystkich możliwych stron? 

Bez kitu, lecimy do Splitu!


Czy jedenaście zdjęć to sukces, bo już tyle nie pstrykam, czy oznaka że z Berlinem jest coś nie tak?

Wrocław to chyba moje ulubione polskie miasto, zaraz po Poznaniu. Najlepsze burgery ever WCALE nie mają z tym nic wspólnego! 


Wiecie jak to jest, że gdzieś Wam się tak podoba, że chcecie od razu wrócić?


Gdańska patola trochę nas zaskoczyła, ale i tak było super.

Nie traktuję Bratysławy jako błędu życia, ale drugi raz bym nie wróciła.

W Atenach na każdy metr kwadratowy przypada co najmniej jeden kot i jedno graffiti. To też, zaskakująco, superprzyjemne miasto. 




Obsługiwane przez usługę Blogger.