Wiecie jak to jest, że gdzieś Wam się tak podoba, że chcecie od razu wrócić?


Gdańska patola trochę nas zaskoczyła, ale i tak było super.

Nie traktuję Bratysławy jako błędu życia, ale drugi raz bym nie wróciła.

W Atenach na każdy metr kwadratowy przypada co najmniej jeden kot i jedno graffiti. To też, zaskakująco, superprzyjemne miasto. 




Obsługiwane przez usługę Blogger.