Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty
ojeja, zapomniałam jak uwielbiam polskie morze!

Uwaga, przerywam letni spam i wiosenne mrzonki, żeby nadać ostanie zimowe podrygi!



Jak często przy city breakach bierzecie pod uwagę polskie miasta?

Z serii podróże małe (i duże): jeden dzień w Warszawie!


Bez kitu, lecimy do Splitu!


Wrocław to chyba moje ulubione polskie miasto, zaraz po Poznaniu. Najlepsze burgery ever WCALE nie mają z tym nic wspólnego! 


Gdańska patola trochę nas zaskoczyła, ale i tak było super.

Hejo, wreszcie wracam po (zbyt) długiej przerwie! Gdzie byłam, kiedy mnie nie było? Na przykład w Łebie, powdychać trochę jodu, pośmiać się z parawanów i zamoczyć stópki w Bałtyku.



Druga część wywiadu z Erikiem Witsoe. Tym razem o tym, z czego jest prawdopodobnie najbardziej znany - fotografii. Jak zaczęła się jego przygoda z aparatem, czym dla niego jest i jakie rady daje początkującym fotografom? 

Chciałabym przedstawić Wam wyjątkowo inspirującego człowieka. Część z Was, która mieszka w Poznaniu, pewnie go kojarzy - jego kadry na długo zapadają w pamięć! Poznajcie Erika!



Już tutaj pisałam, że lubię jesień. Ale cieszę się nią nie tylko w pomarańczowo-czerwonych barwach, ale także w tych nostalgicznych, lekko smutnych i refleksyjnych momentach jak dziś. Bez dłuższego paplania, bo i atmosfera zdjęć taka, że aż nie wypada mówić za dużo, zapraszam do oglądania.







To tak, żeby nie było tutaj zbyt smutno.


     "Kraków, hejnał gra, tak wita mnie" - moja wycieczka po Krakowie mogłaby właściwie rozpocząć się tym cytatem.


     Co tam ulewa, co tam zimno, idziemy na Stare Miasto! Właściwie włóczymy się tam bez konkretnego celu (to znaczy ja mam ukryty cel - zapiekanki!). No, ale że jako brzuchy mamy pełne (smuteczek), snujemy się po całkiem urokliwej starówce. Jest ponuro, deszczowo i chłodno, ale przecież zdjęcia same się nie zrobią!


Obsługiwane przez usługę Blogger.