Jest takie fajne słówko po szwedzku - kiedy nie chcemy powiedzieć ani "tak", ani "nie" możemy powiedzieć "nja". Więc: Czy podobało mi się w Neapolu? Njaa.


Budapeszt kojarzy mi się z dwoma słowa: jedzenie i chodzenie. 


Spoiler: w tym wpisie nie ma pięknych zdjęć złotego zachodu. Przegryw. 

Czy w Mostarze jest co robić, kiedy już obejrzy się Stari Most ze wszystkich możliwych stron? 

Bez kitu, lecimy do Splitu!


Obsługiwane przez usługę Blogger.